Aby obsługa klimatyzacji działała sprawnie, pilot powinien być skierowany w stronę urządzenia. Maksymalny zasięg pilotów wynosi około 8 metrów. Pilot do klimatyzacji powinien być przechowywany w miejscu, w którym nie jest narażony na zawilgocenie, zmoczenie, nagrzewanie. Piloty do klimatyzacji zasilane są bateriami AA lub AAA, w
Zawód pilot samolotu to często praca marzeń. Jak zostać pilotem? Jakie są nastroje w lotnictwie w czasie pandemii? Jak reguluje się czas pracy i zarobki pilota? Co jest najważniejsze, a co najpiękniejsze w pracy pilota? Na te i inne pytania odpowiada doświadczony pilot i prezes Grupy Bartolini Air - Bartłomiej Walas. Zawód pilota w czasie pandemii Emilia Panufnik, Pandemia i jej wpływ na zmniejszenie liczby lotów to nienajlepszy czas dla pilotów. Jakie były nastroje w branży lotniczej na początku pandemii i jakie są w chwili obecnej? Bartłomiej Walas, pilot, prezes Grupy Bartolini Air: Tak jak we wszystkich gałęziach gospodarki, tak i w lotnictwie, nie do końca wiedzieliśmy co się dzieje. Na początku pandemii towarzyszyły nam dezorientacja i zdziwienie. Dopiero w miarę rozwoju wydarzeń, kiedy samoloty naprawdę zostały uziemione, pracowników lotnictwa zaczęły dopadać czarne myśli. Wielu pilotów musiało odejść z firm, w których pracowali, albo zawieszono ich latanie. Jeszcze inni z nas zostawali w liniach, pobierając minimalne wynagrodzenia, które dosłownie, ledwo pozwalały wiązać koniec z końcem. Było naprawdę źle, a co gorsza nie wiadomo było kiedy to wszystko się skończy. Nikt nie był w stanie ocenić ile pandemia naprawdę potrwa, a im głębiej postępowała, tym sytuacja wyglądała gorzej. Podsumowując: nastroje wśród pilotów były fatalne. Obecna sytuacja jest diametralnie różna od tej wczesno-covidowej. Wszystko oczywiście zależy od linii i od rodzaju wykonywanych operacji. Dla przykładu, lotnictwo biznesowe nie tylko już się odbudowało, ale wręcz przekroczyło wyniki, które osiągało przed pandemią - tutaj sytuacja wygląda wyjątkowo optymistycznie. Jeśli chodzi o przewoźników, którzy świadczą usługi „low cost”, sytuacja może nie jest tak hurraoptymistyczna, jak w przewozach dyspozycyjnych, ale spadki w porównaniu z okresem przed pandemią są naprawdę nieznaczne, a Ryanair wykonuje już nawet więcej lotów niż jesienią 2019. Wielu moich znajomych, którzy latają w tego typu liniach, w lecie bieżącego roku odczuwało momentami wręcz przesyt latania. Było bardzo dużo pracy. Kiedy mówimy o przewoźnikach „tradycyjnych”, jak nazywa się ich w naszej branży, sytuacja wygląda nieco gorzej. Te linie które przetrwały covid, bo warto zwrócić uwagę, że np. włoską Alitalię która oczywiście miała już wcześniej problemy, wirus niestety doprowadził do bankructwa, radzą sobie średnio. Przyrosty pasażerów względem 2020 roku oczywiście są widoczne i maszyny latają, bo przecież możemy to zauważyć na co dzień. Jednak jeśli porówna się je z 2019 r. to ciągle nie wygląda to zachwycająco. Część pilotów odchodzi na emeryturę, a część rezygnuje z pracy, znajdując przy okazji inne zajęcie. Przekwalifikowanie to bardzo częste zjawisko w czasie pandemii COVID-19. Czy w lotnictwie również jest tak popularne? Czy można oszacować, jaki procent pilotów mimo wszystko pozostał na pokładzie? Jeśli chodzi o wskaźniki procentowe ilu pilotów dalej będzie latać, to nie podejmę się takich szacunków. Szczerze mówiąc, chyba nikt na świecie nie prowadzi tego typu statystyk. Natomiast sam znam osobiście osoby, które zdecydowały się wybrać lotnictwo, mając już wcześniej wyuczony zawód. Dość częstym zjawiskiem jest to, że osoba mająca ukończone studia wyższe po jakimś czasie decyduje się zostać pilotem – wielu z nas w czasie pandemii, szukając dobrych rozwiązań, wróciło do swojego pierwotnego fachu. Jasnym jest, że choćby z powodów praktycznych, duża liczba z tych, którzy odeszli nie wróci już do latania. Jeszcze inni dobiegają wieku emerytalnego i powrót do pilotowania byłby bardzo trudny lub niemożliwy. Piloci - problemy kadrowe Obserwacja rzeczywistości prowadzi do jednoznacznych wniosków – zapotrzebowanie na pilotów prędzej czy później wzrośnie. Jak wówczas w szybkim tempie zapewnić odpowiednią kadrę? Cykl pełnego wykształcenia pilota, który zasiądzie za sterami samolotu pasażerskiego trwa około 2 lat. Łatwo z tego wywnioskować, że jeśli kryzys kadrowy rozkręci się na dobre, to powrót do stabilności potrwa minimum 24 miesiące. Jeżeli do tego dodamy fakt, że wiele ośrodków szkolenia pilotów w Europie także padło ofiarą pandemii, to łatwo przewidzieć, że system może ulec szybkiemu przytkaniu. A w tym czasie linie będą borykały się z odwoływanymi lotami. Już teraz widać to w Stanach Zjednoczonych, gdzie z powodu braku załóg niektóre loty są zwyczajnie anulowane. Ten stan rzeczy grozi również Europie. Na szczęście, pomimo pandemicznego dołka, w Bartolini Air pozostali studenci, którzy posłuchali naszych rad i kontynuowali szkolenia, w tym także w ramach prowadzonego przez nas Programu Mentorskiego Ryanair. Dzisiaj oni są wygranymi – widzimy to między innymi po liczbie osób, która w ostatnich miesiącach dostała pracę w Ryanair. Biorąc pod uwagę sytuację, w której jesteśmy, to dość spektakularny sukces, bo mówimy tutaj o kilkudziesięciu kadetach, którzy opuścili mury naszej szkoły i trafili prosto za stery boeingów irlandzkiego przewoźnika. Czy kandydaci na pilotów nie zrezygnują z dotychczasowych planów ze względu na niepewność spowodowaną koronawirusem? Myślę, że to zjawisko mamy już za sobą. W czasie samej pandemii zdarzały się przypadki rezygnacji, ale zdecydowanie więcej osób zawiesiło naukę „na lepsze czasy” i teraz wracają one do szkolenia. Owszem, był moment, w którym perspektywa dla lotnictwa cywilnego nie była znana, ale wszyscy mieliśmy świadomość, że normalność prędzej czy później wróci. Proszę mi wierzyć, że pasja do latania u większości adeptów jest tak silna, że pozwala pokonywać nawet największe przeszkody. Pilot samolotu - wymagania Jakie są wymagania dla pilotów? Czy mógłby Pan opisać w skrócie etapy prowadzące do objęcia steru samolotu pasażerskiego? Jak wyglądało to w Pana przypadku? Punktem wyjścia są lotnicze badania lekarskie wykonywane przez certyfikowaną placówkę. Kandydatów poddajemy także naszym autorskim testom, których celem jest sprawdzenie ogólnych predyspozycji do zawodu pilota. Składają się na nie testy psychologiczne, psychomotoryczne i techniczne, sprawdzające rozumienie podstaw matematyki czy fizyki - tych potrzebnych w lotnictwie. Niezwykle ważna jest znajomość języka angielskiego, który w lotnictwie jest językiem obowiązkowym – i to też jest element testu. Ostatnim etapem, który pozwala określić nasze zdolności do latania jest rozmowa z psychologiem lotniczym, prowadzona również po części w języku angielskim. Jeśli przejdziemy takie testy pozytywnie, droga do lotnictwa jest otwarta. Wybierając ścieżkę kursu zintegrowanego, będziemy potrzebowali sześciu miesięcy na naukę teorii, którą kończą testy w Urzędzie Lotnictwa Cywilnego, po których możemy usiąść za sterami samolotu szkoleniowego. Potrzebujemy potem wylatać 180 godzin (łącznie w samolocie i na symulatorze) oraz zdać egzaminy praktyczne, aby uzyskać licencję pilota zawodowego wraz z odpowiednimi uprawnieniami do pracy w liniach lotniczych. Osobiście przechodziłem szkolenie w trybie modułowym, czyli po kawałku, zaczynając od licencji turystycznej. Był to czas, kiedy zarządzałem dużą zagraniczną firmą w Polsce, więc musiałem godzić wymagającą pracę z intensywnym kursem. Mówiąc szczerze, na samym początku było to po prostu spełnianie marzeń. Chciałem latać od dziecka, jednak uznałem, że skoro moje życie zawodowe poszło w inną stronę, to latanie potraktuję jako czystą rozrywkę. Jednak wpadłem, „jak śliwka w kompot” i czułem, że jeśli powiedziałem a, to muszę powiedzieć b. Zacząłem krok po kroku zdawać egzaminy, uzyskując kolejne uprawnienia lotnicze. Po latach jestem już nie tylko kapitanem na samolocie odrzutowym, instruktorem, ale również egzaminatorem z ramienia Urzędu Lotnictwa Cywilnego. Czas pracy i zarobki pilota Z punktu widzenia portalu szczególnie interesują nas kwestie prawne, stąd moje kolejne pytanie: jak wygląda regulacja czasu pracy pilota, ile dni urlopu przysługuje pilotom w ciągu roku kalendarzowego? Przepisy dotyczące tego, ile godzin pilot może latać są bardzo restrykcyjne. Chodzi bowiem o bezpieczeństwo, bo wypoczęty pilot to pilot sprawny, czyli bezpieczny. I jest to temat dość złożony – na przykład w naszej firmie w tzw. Instrukcji Operacyjnej fragment odnoszący się do regulacji czasu pracy naszych załóg liczy około 150 stron. Ograniczona jest liczba godzin w powietrzu dziennie (i to w zależności od liczby lotów i godziny rozpoczęcia pracy), tygodniowo, miesięcznie i w każdym roku. Oprócz tego przepisy narzucają minimalne czasy wypoczynku – np. po dniu latania pilot musi wypoczywać co najmniej 10 godzin i po siedmiu dniach pracy musi mieć cały dzień i dwie noce wolne od pracy. Jest to bardzo skomplikowany system, który ma na celu to, aby pilot nigdy nie latał przemęczony, bo w tym zawodzie to trochę jak u sapera - za dużo miejsca na pomyłki nie ma. Pewnie wszystkich interesuje także kwestia wynagrodzeń pilotów. W jaki sposób są obliczane? Z jakich składników składa się płaca pilota? Czy mogą liczyć na różnego rodzaju dodatki? Warto zaznaczyć, że kwestie pensji pilotów są rozwiązywane w taki sposób, aby byli wynagradzani adekwatnie do roli jaką pełnią. Nie może być tak, że pilot lecący z Helsinek na Maderę na wysokości 10 tysięcy metrów będzie się zastanawiał, czy wystarczy mu do pierwszego. Linie lotnicze muszą polegać na dobrze wyszkolonych załogach, odpowiednio wypoczętych i wynagradzanych, by w pracy mogli się skupić na kluczowym elemencie jakim jest bezpieczne wykonanie zadania. Jednak polityka wynagrodzeniowa jest bardzo różna w zależności od firmy. Bywają linie, które zatrudniają swoich pilotów na etacie i co miesiąc wypłacają im jednakową pensję. Jednak przeważającym dzisiaj trendem jest model b-2-b, gdzie pilot dostaje podstawę wynagrodzenia i dodatkowe uposażenie za wylatanie godziny, bądź dni pracy. Jednak generalnie praca pilota liniowego oznacza dobre, zachodnioeuropejskie zarobki, aż do samej emerytury. Szacujemy, że koszt kursu w Bartolini Air zwraca się po 2-3 latach służby w kokpicie. Najciekawszy element pracy pilota Myślę, że warto zachęcić potencjalnych kandydatów, którzy wahają się nad podjęciem decyzji. Co, Pana zdaniem, jest najciekawszym elementem pracy pilota? Opowiem, co mnie w lataniu pociąga najbardziej, bo to pytanie o bardzo indywidualne upodobania i motywacje. To, że mogę panować nad maszyną, która odrywa się od ziemi, przemieszcza się w powietrzu a potem gładko na nią wraca – samo w sobie daje olbrzymią satysfakcję. Jestem inżynierem z wykształcenia, więc nic dziwnego, że cieszy mnie wszystko co związane z techniką i fizyką lotu. Duże prędkości które osiągamy, lecąc samolotem, to w moim przypadku też coś, co pobudza zmysły. Tym bardziej, że tutaj robimy to całkowicie legalnie, a gdy już kontroler chce byśmy zwolnili, gdy zbliżamy się do lotniska, to np. z 800 km/h do np. 450 km/h. To nadal prędkości będące przywilejem niewielu. Zdarza się mi się jeść śniadanie w Łodzi, pić przedpołudniową kawę w Paryżu, wpaść na obiad do Londynu, a kolację podziwiać z restauracji na Ibizie – to element niesamowitości tej pracy, która dla wielu pilotów latających podobnie jak ja, jest codziennością. I te wspaniałe widoki z kabiny. Dla wielu wydaje się to oklepanym powiedzeniem, ale ja naprawdę mam biuro 10 kilometrów nad ziemią, z którego podziwiam raz to góry, raz to morze i inne cudowne krajobrazy. Latam nad chmurami i zachwycam się zachodami słońca z zupełnie innej perspektywy niż większość ludzi. Osobiście nie boję się też odpowiedzialności, jaka wiąże się z takim lotem. Dobrze wykonane zadanie, które, co tu dużo mówić, nie każdy potrafi wykonać, to też powód do olbrzymiej satysfakcji. Najbardziej niebezpieczny moment pracy pilota Pewnie wiele razy zadawano Panu to pytanie, ale kandydat na pilota musi to wiedzieć – który moment lotu jest najbardziej niebezpieczny i wymaga maksymalnego skupienia? Przede wszystkim lotnictwo zostało tak skonstruowane, i w taki sposób „opakowane” procedurami, że ma być bezpieczne. To nie ulega najmniejszej wątpliwości. Natomiast to co wymaga największych umiejętności i absolutnie maksymalnego skupienia, to podejście do lądowania i samo lądowanie właśnie. Lecimy kilku – kilkudziesięciotonowym urządzeniem z prędkością 350 km/h i musimy zmieścić się w pasie o szerokości mostu. W samolocie obowiązuje zasada tzw. sterylnego kokpitu – polega ona na tym, że na wysokości poniżej 10 000 stóp (ok. 3000 m) obowiązuje całkowite skupienie na pracy, nikt nie może wchodzić do kabiny i piloci nie mogą już rozmawiać o niczym, co nie dotyczy wykonywanego zadania, czyli bezpiecznego sprowadzenia samolotu na ziemię. Cechy dobrego pilota Być może uda się Panu wymienić kilka cech, które dobry pilot powinien posiadać? Wymagania wobec pilotów bardzo się zmieniły w ciągu ostatnich lat. Dzisiaj od pilota wymaga się przede wszystkim przestrzegania procedur i wykonywania zadań w taki sposób, w jaki zostały zaplanowane – bardzo mało, w zawodzie pilota, jest miejsca na kreatywność. Sprawność manualna jest ważna, ale kluczowa jest umiejętność koncentracji i wykonywania czynności w kokpicie w sposób spokojny i dokładny, mimo presji czasu. Jednocześnie, pilotując statek powietrzny musimy umieć być bardzo skromni i pokorni wobec tego z czym mamy do czynienia. A z drugiej strony, choćby taki pierwszy oficer (czyli drugi pilot), na pokładzie musi też mieć siłę przebicia, pewien poziom asertywności. W samolocie pasażerskim leci dwóch pilotów – kapitan i pierwszy oficer. Pilotują maszynę na zmianę – jeden jest tzw. pilotem lecącym a drugi monitorującym. Zadaniem tego drugiego jest wychwytywanie błędów pilota lecącego. Możemy sobie wyobrazić sytuację, w której doświadczony kapitan, mający kilkadziesiąt tysięcy godzin nalotu popełnia jakiś błąd, a jego dużo młodszy kolega, który niedawno skończył kurs i posiada kilkaset godzin nalotu, ma obowiązek zwrócić mu uwagę, a w skrajnych przypadkach nawet przejąć stery. Trzeba posiadać cechy, które z jednej strony pozwolą przyjąć kapitanowi uwagę ze strony dwudziestokilkulatka. Z kolei młody oficer musi być na tyle zdecydowany i opanowany, aby umieć odpowiednio zareagować w tej dość niekomfortowej sytuacji. Praca na symulatorze Czy pamięta Pan sytuację w swoim życiu zawodowym, kiedy się Pan naprawdę bał? Może coś nieprzewidzianego działo się z samolotem albo pasażerem? Czy wówczas wymienione przez Pana cechy lub umiejętności szczególnie się przydały? Największy stres towarzyszy mi podczas lotów szkoleniowych na symulatorach, gdzie to ja pełnię rolę ucznia albo egzaminowanego. Jako pilot latający samolotem odrzutowym muszę co pół roku przechodzić kontrolę umiejętności. Wtedy ćwiczymy wszystkie najgorsze sytuacje, które mogą się zdarzyć. Kiedy jestem za sterami symulatora, latam właściwie cały czas niesprawnym samolotem i muszę sobie z tym poradzić. Dzięki temu, jeśli wsiądę do prawdziwego statku powietrznego, to wyrobię sobie takie nawyki, że gdy cokolwiek trudnego się wydarzy, nie ma prawa mnie zaskoczyć. Zostawiam wiele potu w symulatorach, żeby w razie czego, nie musieć się napocić podczas lotu rejsowego. Na szczęście w powietrzu nigdy jeszcze bardzo się nie bałem i tak właśnie powinno być. Na koniec chciałabym zapytać o rzeczy najprzyjemniejsze czyli o czas wolny. Jak piloci lubią wypoczywać? Co jest Pana ulubionym zajęciem po pracy? Może ma Pan jakieś szczególnie dobre sposoby na regenerację i chciałby się Pan nimi podzielić? Z uwagi na to, że oprócz latania prowadzę również firmę, to czasu wolnego mam bardzo mało, więc staram się głównie poświęcać go rodzinie. Polecam również uprawianie sportu, ponieważ dla pilota utrzymywanie ciała w dobrej kondycji to także jeden z elementów, który ma niebanalny wpływ na bezpieczeństwo lotu. Ja osobiście preferuję sporty nieco bardziej ekstremalne, ale to już kwestia bardzo indywidualna. Dziękuję za przybliżenie naszym czytelnikom zawodu pilota. Życzę samych przyjemnych chwil podczas latania i więcej czasu wolnego! Emilia Panufnik Bartłomiej Walas: Ma kilkanaście lat doświadczenia w powietrzu – jako pilot, instruktor, egzaminator i dowódca komercyjnych odrzutowców. Jest założycielem, udziałowcem i prezesem Grupy Bartolini Air z tytułem MBA z zakresu zarządzania międzynarodowego. Przez lata piastował wysokie stanowiska w sektorze FMCG. To człowiek wielu talentów. Jako inżynier specjalizuje się w konstrukcji silników turbinowych, a w Grupie jest odpowiedzialny za kwestie techniczne i bezpieczeństwo. Nadal pracuje też jako instruktor – szkoli przyszłych pilotów i przygotowuje ich do lotów samolotami wielosilnikowymi oraz według wskazań przyrządów. Jest kapitanem odrzutowca Cessna Citation.
6 zawodów, które wymagają użycia komputera stacjonarnego. Komputer to sprzęt, który usprawnia wiele czynności wykonywanych w domu i w pracy. Jest dużym ułatwieniem nie tylko dla osób wykonujących swoje obowiązki przy biurku, ale jest także źródłem rozrywki. Obecnie na rynku dostępnych jest wiele modeli komputerów, wśród nich
Poszukiwanie pracyJak zostać pilotem śmigłowca?Autor: Zespół redakcyjny Indeed13 listopada 2021Marzysz o lataniu i zastanawiasz się, jak zostać pilotem śmigłowca? W naszym artykule wyjaśniamy, jak zdobyć uprawnienia do latania helikopterem, i pokazujemy perspektywy kariery dla zawodowych zrobić, by latać helikopteremJeśli pociąga Cię kariera pilota, ale nigdy nie udało Ci się polecieć śmigłowcem, na początek warto wybrać się na lot zapoznawczy i przekonać się, czy oprócz chęci masz też predyspozycje do zawodu pilota śmigłowca. Takie loty w swojej ofercie ma wiele aeroklubów i ośrodków szkolenia ile próbny lot Cię nie zniechęci, zapisz się następnie na szkolenie. Składa się ono z części teoretycznej i praktycznej, które można realizować jednocześnie. Po ukończonym szkoleniu musisz uzyskać jeszcze orzeczenie lekarskie odpowiedniej klasy i możesz przystąpić do egzaminów na upragnioną licencję. Egzaminy te również składają się z części teoretycznej i praktycznej. Do uzyskania uprawnień potrzebne jest zdanie zarówno teorii, jak i pilota śmigłowca – wymaganiaWarunki, które należy spełnić, by zostać licencjonowanym pilotem śmigłowca, jak i innych statków powietrznych, określa Rozporządzenie Komisji (UE) nr 1178/2011 z dnia 3 listopada 2011 r. ustanawiające wymagania techniczne i procedury administracyjne odnoszące się do załóg w lotnictwie cywilnym zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 216/2008. Licencji na pilotowanie jest kilka i dają one różne pilota lekkich śmigłowców LAPL(H)Posiadanie licencji LAPL(H) uprawnia do pilotowania śmigłowców jednosilnikowych o masie maksymalnie 2 ton z nie więcej niż trzema innymi osobami na pokładzie. Licencja LAPL pozwala wyłącznie na loty niekomercyjne, bez pobierania za nie ubiegająca się o licencję LAPL musi mieć przynajmniej 17 lat i ukończyć stosowny kurs w zatwierdzonym ośrodku. Kurs taki powinien składać się z części teoretycznej i praktyczneTrening praktyczny osób ubiegających się o licencję LAPL(H) składa się z co najmniej 40 godzin ćwiczenia w locie na śmigłowcach, z czego nie mniej niż 35 godzin musi się odbyć na typie śmigłowca, na którym przeprowadzany jest później egzamin na pilota z licencją LAPL(H)Egzamin na licencję LAPL(H) składa się z części teoretycznej i praktycznej. Na egzaminie z teorii kandydat musi wykazać się znajomością:prawa lotniczego,możliwości i ograniczeń człowieka,meteorologii,łączności,zasad lotu,procedur operacyjnych,osiągów i planowania lotu,wiedzy ogólnej o części praktycznej kandydat musi wykazać się umiejętnością wykonywania procedur i manewrów na wymaganym poziomie pilota turystycznego śmigłowcowego PPL(H)Licencja PPL(H) uprawnia do wykonywania bez wynagrodzenia czynności pilota dowódcy lub drugiego pilota śmigłowców w lotach niekomercyjnych. Od licencji LAPL(H) różni ją brak ograniczenia uprawnień do helikoptera o masie nieprzekraczającej dwóch na licencję PPL(H)By ubiegać się o licencję PPL(H), należy mieć ukończone 17 lat oraz z powodzeniem przejść kurs w autoryzowanym ośrodku szkoleniowym. Taki kurs musi obejmować zarówno teorię, jak i praktyczne musi składać się z minimum 45 godzin treningu w locie na śmigłowcach, z czego 5 godzin może się odbyć na symulatorze lotu lub urządzeniu do ćwiczenia procedur lotniczych i nawigacyjnych. W czasie kursu kandydat musi odbyć co najmniej 25 godzin nauki w locie z instruktorem i 10 godzin nauki w locie samodzielnym pod na pilota z licencją PPL(H)Egzamin na licencję PPL(H) także składa się z części teoretycznej i praktycznej. Przykładowe pytania z egzaminu teoretycznego na licencję PPL(H) można znaleźć na stronie Urzędu Lotnictwa Cywilnego, który go praktyczny na licencję PPL(H)W części praktycznej kandydat musi wykazać, że potrafi wykonywać manewry i procedury, a przy tym robić to na wymaganym poziomie masz już licencję LAPL(H) i chcesz zdobyć uprawnienia PPL(H), nie musisz przechodzić całego szkolenia od początku. Wystarczy Ci kurs uzupełniający składający się z co najmniej 5 godzin szkolenia w locie z instruktorem i jednego samodzielnego lotu nawigacyjnego pod zawodowego pilota helikopteraLicencje LAPL(H) i PPL(H) pozwalają na loty niekomercyjne, nie wystarczą więc do znalezienia pracy jako pilot, a jedynie do latania helikopterem dla przyjemności, choć licencja PPL(H) pozwala na latanie w roli instruktora lub egzaminatora. Jeśli chcesz pracować jako pilot śmigłowca, musisz zdobyć licencję pilota zawodowega (CPL)Zawodowy pilot śmigłowca – wymaganiaWarunkiem ubiegania się o licencję pilota zawodowego CPL jest ukończenie 18 lat, przejście odpowiedniego szkolenia oraz zdanie kilkunastu egzaminów teoretycznych i egzaminu praktycznego. Egzaminy te obejmują szerszy zakres wiedzy i umiejętności niż te na licencje LAPL i zawodowego pilota helikoptera daje te same uprawnienia co licencje LAPL i PPL, a ponadto pozwala na wykonywanie obowiązków dowódcy lub drugiego pilota w niezarobkowym transporcie lotniczym oraz, z pewnymi ograniczeniami, pilota dowódcy bądź drugiego pilota w lotach CPL(H), czyli licencja na helikopter, pozwala więc ubiegać się o pracę pilota lotniczego pogotowia ratunkowego lub pilotować śmigłowce wykonujące różnorakie operacje zdrowotne dla pilota helikopteraWbrew obiegowym opiniom nie każdy pilot musi mieć sokoli wzrok i idealne zdrowie. Za sterami helikopterów siadają też osoby w okularach lub soczewkach kontaktowych. Prawdą jest jednak, że do uzyskania licencji na latanie helikopterem potrzebne jest przejście badań obawiasz się, że możesz nie spełnić tego warunku, skonsultuj się z lekarzem medycyny lotniczej jeszcze przed szkoleniem, by nie inwestować w nie niepotrzebnie że wymagania stawiane pilotom zawodowym i turystycznym różnią się od siebie. Kryteria przyznawania orzeczeń klasy II wymaganych w wypadku licencji turystycznych są mniej rygorystyczne. Pozwalają na przykład na latanie osobom z większą wadą wzroku. Jeśli chcesz zdobyć licencję zawodową, musisz uzyskać orzeczenie klasy I, a jeśli chcesz pilotować jedynie w lotach turystycznych, potrzebujesz orzeczenia klasy II. Szczegółowe informacje dotyczące zasad wydawania orzeczeń lotniczo-lekarskich zawarto w tym dokumencie. Listę ośrodków wydających orzeczenia dla pilotów znajdziesz natomiast zrobić kurs na pilota i ile to kosztujePoważną przeszkodą w zostaniu pilotem śmigłowca może okazać się koszt zdobycia potrzebnych uprawnień. Z powodu drogiej eksploatacji helikopterów uzyskanie licencji PPL(H) to inwestycja rzędu kilkudziesięciu, a nawet kilkuset tysięcy pozwalające ubiegać się o licencję pilota mogą realizować ośrodki certyfikowane przez Urząd Lotnictwa Cywilnego. Większość z nich prowadzi kursy komercyjne, jednak pilotów zawodowych kształcą w Polsce również trzy szkoły publiczne: Politechnika Rzeszowska (na kierunku lotnictwo i kosmonautyka), Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa w Chełmie (na kierunku mechanika i budowa maszyn) i Lotnicza Akademia Wojskowa (na kierunku lotnictwo i kosmonautyka), w których nauka jest bezpłatna. Uprawnienia w tych trzech szkołach zdobywa się jednak w ramach studiów na specjalizacji pilotaż, co wiąże się z dużo większym zaangażowaniem czasowym. Ponadto na studia te przyjmowana jest ograniczona liczba pracy dla pilota helikopteraZdobycie licencji zawodowego pilota śmigłowca CPL(H) to dopiero początek. Choć piloci helikopterów są potrzebni w wielu miejscach, często wymaga się od nich dużego doświadczenia, czyli wielu godzin spędzonych w powietrzu. Na pilotów czeka między innymi wojsko, policja, straż graniczna i Lotnicze Pogotowie Ratunkowe, ale na przykład ten ostatni pracodawca oczekuje od kandydatów 1000 godzin nalotu w charakterze pilota lub mogą pracować też jako instruktorzy i egzaminatorzy. Kariera instruktorska może być sposobem na wyrobienie godzin nalotu potrzebnych do zdobycia lepiej płatnego stanowiska, zarobki pilotów różnią się bowiem w zależności od ich doświadczenia, miejsca pracy i liczby godzin spędzonych w pilota helikoptera to wybór dla pasjonatów, którzy są gotowi zainwestować czas i pieniądze w szkolenie i zdobywanie doświadczenia. Satysfakcja płynąca z zarabiania na swojej pasji może jednak wynagrodzić wcześniejsze wyrzeczenia. A jeśli helikopter to dla Ciebie za mało, sprawdź, jak zdobyć uprawnienia do pilotowania samolotu.
Udział w szkoleniu wymaga przedstawienia orzeczenia zdrowotnego, a kursant musi mieć ukończone 16 lat (w dniu pierwszego, samodzielnego przelotu). Po pozytywnym zakończeniu szkolenia młody pilot może samodzielnie wykonywać loty niekomercyjne na ultralekkich samolotach jedno- lub dwumiejscowych o masie startowej od 300 kg do ok. 450 kg.John Sullivan jest pilotem myśliwców oraz śledczym w wypadkach lotniczych. Przy okazji perfekcyjnie wyjaśnia nam, dlaczego ewolucyjnie nie jesteśmy przystosowani do jazdy samochodami oraz podpowiada, jak sobie z tym czy też „Sorry Mate, I Didn’t See You” stało się legendarnym, a wręcz memicznym stwierdzeniem wśród anglojęzycznych motocyklistów. Oznacza sytuację, w której kierowca powoduje wypadek z motocyklem – ale nie celowo, czy w efekcie agresji drogowej. Powód SMIDSY jest gorszy, kierowca nie zauważył wytłumaczenie tej sytuacji płynie z raportu pilota Johna Sullivana, należącego do RAF – Królewskich Sił Powietrznych Wielkiej Brytanii. cpt. John SullivanJohn Sullivan napisał swój raport już blisko 7 lat temu i wtedy miał na koncie ponad 4000 przelatanych godzin. Poza „zwykłym pilotem myśliwca”, jest także zapalonym rowerzystą. Raport na temat bezpieczeństwa na drogach oraz ewolucyjnego (nie)przystosowania człowieka do poruszania się z dużą prędkością napisał z punktu widzenia rowerzysty, jednak zawarte prawdy idealnie komponują się także dla motocyklistów. Poza tym, że lata z prędkościami blisko 2000 km/h, John jest także śledczym w wypadkach lotniczych, a więc potrafi skrupulatnie analizować przyczyny oraz skutecznie wyciągać wnioski. Ma też sporą raport Johna Sullivana możecie pobrać z Dropboxa, a poniższy artykuł jest tłumaczeniem ze strony – thanks a lot, Andreas!Nasze oczy nie zostały zaprojektowane do prowadzenia pojazdówJesteśmy efektem setek tysięcy lat ewolucji. Nasze oczy oraz sposób, w jaki mózg przetwarza otrzymywane obrazy, jest świetnie przystosowany do skradania się do niespodziewającej się niczego antylopy lub do wypatrywania zagrożenia w postaci tygrysa zagrożenia już w większości zostały za nami, a teraz zastąpione zostały przez pojazdy poruszające się w naszą stronę z dużymi prędkościami. Do radzenia sobie z tymi zagrożeniami jeszcze się nie wpada do naszych oczu i pada na siatkówkę. Następnie jest przetwarzane na impulsy elektryczne, które mózg odbiera jako obrazy. Jedynie nieduża część naszej siatkówki, środkowa część zwana dołkiem środkowym siatkówki oka, jest w stanie wytworzyć obraz wysokiej jakości. To dlatego musimy patrzeć dokładnie w kierunku obiektu, aby zobaczyć jego część siatkówki nie zapewnia szczegółowego widzenia, ale dodaje widzenie peryferyjne. Niestety jeżeli obiekt znajduje się zaledwie 20º od centrum pola widzenia, ostrość widzenia spada do około 10%.Wykonaj ten test, aby przekonać się, jak przerażająco dużo detali tracisz w widzeniu peryferyjnym:1. Stań 10 metrów od samochodu. 2. Poruszaj oczami i skup wzrok w punkcie oddalonym o jedną szerokość auta w lewo lub w prawo. 3. Bez poruszania oczami, spróbuj odczytać tablicę rejestracyjną. 4. Teraz powtórz ten test z odległości 5 udowadnia, jak mało detali jesteśmy tak naprawdę w stanie odczytać z obrazu poza centrum pola oznacza to jednak, że nie możemy zobaczyć niczego w widzeniu peryferyjnym – oczywiście, że możemy. Gdy zbliżamy się do ronda, trzeba mieć naprawdę pecha, aby nie zauważyć sporej ciężarówki nadjeżdżającej na nas z boku, nawet jedynie kątem oka. Oczywiście im obiekt większy, tym łatwiej go zauważyć. Ale czy zauważymy nadjeżdżający motocykl lub rower? [Film z podobnej kolizji zobaczycie tutaj. To idealny przykład tego, co opisuje John Sullivan.]Aby poprawić swoje szanse na zauważenie obiektu będącego na kursie kolizyjnym, musimy poruszać oczami, a także głową, aby umieścić obiekt w centrum pola widzenia. W ten sposób możemy skorzystać z wysokiej jakości (dzięki dołkowi siatkówki) i zauważyć sprawy robią się naprawdę interesujące Skanowanie otoczenia – jeżeli nie śledzimy poruszającego się obiektu, nasze oczy potrafią jedynie „przeskakiwać” po polu poruszamy głową oraz oczami aby skanować otoczenie, nasze oczy nie są w stanie poruszać się gładko przez otoczenie aby zarejestrować wszystko. Zamiast tego, widzimy obraz otoczenia w formie serii bardzo szybkich skoków (zwanych ruchami sakkadowymi) z bardzo krótkimi pauzami (zwanymi fiksacjami w punkcie). Jedynie w czasie tych krótkich pauz obraz jest mózg wypełnia puste przestrzenie w widzeniu za pomocą połączenia wizji peryferyjnej z domysłem, że to co znajduje się w pustych przestrzeniach widzenia, musi zgadzać się z pauzami/ brzmi to dziwnie, ale tak naprawdę mózg blokuje obraz, który otrzymuje w czasie ruchu gałek ocznych. To dlatego nie widzimy rozmazanego obrazu – byłby on podobny do tego, co można zauważyć za oknem jadącego wyjątkiem blokowania rozmazanego obrazu jest moment, gdy gałki oczne śledzą poruszający się wciąż nie jesteś przekonany, zrób kolejny test1. Stań przed lustrem. 2. Patrz na przemian na swoje lewe i prawe oko. 3. Zauważyłeś jak twoje oczy się poruszają? Nie zauważyłeś. 4. Teraz powtórz ten test z drugą osobą. Patrzcie się na siebie lub w lustro. 5. Ruch gałek ocznych drugiej osoby można zauważyć z widzisz, jak twoje własne oczy poruszają się, ponieważ twój mózg wyłącza obraz natychmiast, gdy gałki zaczynają się poruszać. Nazywane jest to maskowaniem przeszłości przydawała nam się ta funkcja. Dzięki temu mogliśmy podkradać się do wspomnianej na początku antylopy, a nasz mózg nie był przeładowywany niepotrzebnymi detalami oraz niepotrzebnymi, rozmazanymi stanie się jednak, gdy opisany system przełożymy na dzisiejszy scenariusz, na przykład na przejazd samochodem przez skrzyżowanie?Dlaczego nie zauważamy motocykli i rowerów?Znajdując się na skrzyżowaniu, każdy rozsądny kierowca spojrzy w obie strony, sprawdzając czy nic nie nadjeżdża. Istnieje jednak pełne prawdopodobieństwo, że nasze oczy „przeskoczą” nadjeżdżający rower czy obiekt, a w tym przypadku pojazd jest mniejszy, tym większa szansa, że zniknie w sakkadzie. Zerkamy w jedno miejsce, później drugie. W międzyczasie motocyklista znika w naprawdę nie jest to definitywna oznaka nieuważnego kierowcy, a raczej ludzka niezdolność do widzenia czegokolwiek podczas sakkady. Stąd właśnie bierze się tak często używany zwrot SMIDSY, czyli „sorry kolego, nie widziałem cię”.Im szybciej poruszasz głową, tym większe przeskoki i krótsze fiksacje. W ten sposób także zwiększa się szansa, że nie zauważysz udaje nam się magicznie widzieć poprzez przeszkody, a to za pomocą naszego mózgu, który wypełnia puste przestrzenie pomiędzy jako kierowcy samochodów oraz piloci samolotów mamy tendencje do omijania wzrokiem krańców przedniej szyby. Ten aspekt w połączeniu ze słupkami szyby tworzy jeszcze większe martwe pole. Efekt ten nazywany jest „windscreen zoning”.Niebezpieczeństwo słuchania muzykiNasze uszy pomagają tworzyć obraz otoczenia. Jednak siedząc w dobrze wyciszonym samochodzie, słuchając muzyki czy radia, nasz mózg jest pozbawiony użytecznego pomocnika. Ponadto rowery są przecież i tak zupełnie ciche. [Może więc teoria „głośne wydechy ratują życie” nie jest taka bezsensowna?].Jak dochodzi do wypadkówPrzypuśćmy, że prowadzisz samochód, jedziesz spokojnie. Dojeżdżasz do skrzyżowania równorzędnego. Patrzysz w prawo i lewo, jedziesz dalej. Wtem słyszysz klakson, a motocykl znikąd prześlizguje się tuż przed twoja maską. [Albo nie udaje się – widzieliście już podlinkowany wcześniej film z wypadku na rondzie?]Co się właśnie stało?Gdy dojeżdżałeś do skrzyżowania, nie udało się zauważyć innego pojazdu, który przecież znajdował się idealnie na kursie kolizyjnym. Z powodu niedoskonałości widzenia peryferyjnego oraz z prawdopodobieństwem, że pojazd ukryty był w pobliżu słupka konstrukcyjnego twojego samochodu, zupełnie go przez fałszywe poczucie bezpieczeństwa, zerknąłeś szybko w prawo i lewo, aby niepotrzebnie nie spowalniać ruchu, a twoje oczy czyściutko przeskoczyły przez nadjeżdżający pojazd – tym bardziej, że w polu widzenia znajdował się blisko słupka przedniej szyby. Pozostałe części drogi rzeczywiście były kompletnie puste i to właśnie ten obraz został wykorzystany przez mózg do wypełnienia pustych przestrzeni. Przerażające, co nie?Nie byłeś nieuważny. Ale byłeś jeżeli nie spodziewałeś się, że zamiast samochodu może tam znaleźć się znacznie mniejszy obiekt w postaci motocykla czy roweru, twój mózg znacznie łatwiej doszedł do konkluzji, że droga jest już ostrzeżony. Co teraz możesz zrobić?Przezorny zawsze ubezpieczony, a więc oto lista tego, co możemy wszyscy samochodów:Zwolnij przed skrzyżowaniem lub rondem. Nawet jeżeli droga zdaje się pusta. Zmiana własnej prędkości pozwoli ci zauważyć pojazdy, które w innym przypadku pozostałyby nigdy nie wystarczy. Musisz być tak metodyczny i rozważny, jak pilot myśliwca. Skup się przynajmniej na 3 różnych punktach wzdłuż drogi po prawej i lewej stronie. Skanuj obraz blisko, średnio i daleko. Dzięki praktyce ten nawyk można wykonywać szybko, z pauzą/fiksacją na zaledwie ułamek sekundy. Piloci myśliwców nazywają to „lookout scan”, a technika ta jest niezbędna do patrz w prawo i lewo przynajmniej dwa razy. To podwaja szanse na zauważenie z punktów fiksacji wzroku wyznacz tuż obok słupków szyby przedniej. Nawet lepiej, jeżeli w trakcie patrzenia na boki wychylisz się do przodu, abyś wyjrzał poza słupki. Pamiętaj, że ten bliższy słupek blokuje większe pole widzenia. Jak mawiają piloci myśliwców: „Move your head – or you’re dead”.Wyczyść swój tor lotu! Gdy zmieniasz pasy, patrz dokładnie w lusterka, a na koniec spójrz dokładnie w tym kierunku, w którym światła. Jasne kolory są łatwiejsze do wypatrzenia niż ciemne, które nie kontrastują z swoją szybę w czystości – wypatrywanie innych pojazdów to dostatecznie trudne zadanie nawet bez brudnej szyby. Widziałeś kiedyś myśliwiec z brudnym koniec – nie bądź klaunem. Jeżeli skupiasz się na swoim telefonie, nie jesteś w stanie zauważyć niczego innego. Nie tylko prawdopodobnie patrzysz w dół na kolana, ale także wzrok skupiony jest na obiekcie bliższym niż 1 metr. Wszystko inne będzie rozmazane. Nawet jeżeli patrzysz też przed siebie, przystosowanie się wzroku zajmuje ułamek sekundy – właśnie tego czasu może zabraknąć. Zauważyłeś skuter?Motocykliści i rowerzyści:Pamiętaj o ryzyku utknięcia w ubranie oraz światła pomagają zostać zauważonym. Błyskające lampki LED są szczególnie efektywne dla rowerzystów, ponieważ budują kontrast, a błyski przyciągają uwagę nawet w wizji peryferyjnym, tak samo jak ruch. Nie ma nic złego w używaniu lampek także w niższa prędkość rowerzysty oznacza, że w momencie kursu kolizyjnego, jesteś znacznie bliżej (wymuszającego) samochodu. Zamień to jednak w zaletę, ponieważ możesz….Patrzeć w twarz kierowcy samochodu, niezależnie od tego, czy wciąż jedzie, czy już się zatrzymał; w korku lub na skrzyżowaniach. Głowa/oczy kierowcy naturalnie zatrzyma i skupi się na tobie, jeżeli zostałeś przez niego zauważony. Jeżeli głowa/oczy kierowcy ominą cię bez skupiania wzroku na tobie, wtedy istnieje wysoka szansa, że utknąłeś w sakkadzie. Musisz wtedy założyć, że kierowca cię nie widzi i może że gdy słońce jest nisko, szyba jest brudna, albo gdy pada na nią deszcz, kierowcy mają mniejsze szanse na zauważanie na zaawansowane szkolenie. Nauczysz się techniki jazdy, pozycjonowania się na drodze, czy zwracania uwagi na szczegóły, które mogą ponieść szanse uniknięcia wypadku. Ponadto im będziesz bardziej pewny na swoim jednośladzie, tym więcej uwagi poświęcisz na otoczenie. Kontrastowe ciuchy pomagają być się tym poradnikiem!Tłumaczenie powstało na bazie artykułu dostępnego na a pełne uznanie należy się twórcy raportu, pilotowi Johnowi Sullivanowi. Pilotem wycieczek może być osoba, która [1] : ukończyła 18 lat, nie była karana za przestępstwa umyślne lub inne popełnione w związku z wykonywaniem zadań przewodnika turystycznego lub pilota wycieczek, posiada wykształcenie min. średnie. Do końca 2013 r. obowiązywały jeszcze 2 dodatkowe wymagania: należało skończyć kurs dla Śmieszyło? Mnie w ogóle. Pokazany zeszłopiątkową nocą w publicznej „Dwójce” słynny już występ Abelarda Gizy z kabaretu Limo, z tymi wszystkimi jego żarcikami z niemieckiego papieża i babć w moherowych beretach, to nie jest mój ulubiony typ zabawiania publiczności, ale i wrzawa wokół tego nudna jest niemiłosiernie. Śmieszyło? Mnie w ogóle. Pokazany zeszłopiątkową nocą w publicznej „Dwójce” słynny już występ Abelarda Gizy z kabaretu Limo, z tymi wszystkimi jego żarcikami z niemieckiego papieża i babć w moherowych beretach, to nie jest mój ulubiony typ zabawiania publiczności, ale i wrzawa wokół tego nudna jest niemiłosiernie. Nudna, bo zawsze przy tego typu okazjach wybucha spór, w którym wciąż powtarza się te same argumenty i nigdy nie ma najmniejszych szans na jakiekolwiek porozumienie, co zresztą uczestnikom sporu absolutnie nie przeszkadza. Najpierw zazwyczaj odzywa się chór oburzonych obrażonych. Tym razem w tej roli wystąpił Parlamentarny Zespół ds. Przeciwdziałania Ateizacji Polski z posłem PiS, Andrzejem Jaworskim, na czele. Pojechali pryncypialnie: że to obraza uczuć religijnych, że dopuszczono się wulgarnych drwin z dogmatów wiary, że Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji powinna ukarać „Dwójkę”. Niedługo trzeba było czekać, by odezwał się chór obrońców - tu dobrą okazję do promocji swego szyldu wyczuli politycy SLD, którzy ustami swego rzecznika, Dariusza Jońskiego, zapowiedzieli, że wystąpią do KRRT, by stacji nie karała. Co więcej, SLD zapowiada, że będzie chciał zmienić Ustawę o radiofonii i telewizji tak, by do artykułu 18., zobowiązującego nadawców do poszanowania uczuć religijnych, dopisać, że zapis nie dotyczy programów o charakterze satyrycznym i artystycznym. Bardzo jestem ciekaw, czy panie i panowie z SLD z równą chęcią zwolniliby programy satyryczne i artystyczne również z zakazu publikowania treści dyskryminujących ze względu na rasę, niepełnosprawność czy płeć - bo i taki zapis zawiera ta kilka tygodni o sprawie zapomnimy, jak o innych podobnych skandalach, ale problem pozostanie. Nierozwiązywalny. Z jednej strony, mamy ludzi, dla których wszelkie żarty ze sfery sacrum są raniące i którzy mają prawo oczekiwać, że państwo będzie chroniło ich wrażliwość. Z drugiej strony, mamy tych, którzy są w stanie zaakceptować to, że żartować, choćby i grubiańsko, można ze wszystkich i ze wszystkiego, a każde ograniczenie wolności słowa uznają za ograniczenie ich praw. A żeby było jeszcze ciekawiej, linia podziału wcale nie przebiega między wierzącymi a niewierzącymi, bo ów wykpiwany przez Limo Kościół tworzą i ci, którzy czują się urażeni kabaretowym szarganiem świętości, ale także ci, których uczucia religijne w o wiele większym stopniu obraża mieszanie wiary z agresywną partyjną propagandą i wykorzystywaniem religijnych symboli do szczucia jednych na drugich. Tak jak nie da się zadekretować dobrego smaku, tak nie da się też odgórnie określić granicy między tym, co dopuszczalne, a tym, co już dopuszczalne nie jest. Na szczęście można to robić oddolnie. Jak? Najprościej za pomocą tych guziczków na pilocie - wybierając to, co chcemy i wyłączając to, czego nie mamy ochoty oglądać. Bez kłopotliwego oglądania się na innych i ich uczucia. Co potrafi zrobić Flipper Zero? Otwieraj bramy, zmieniaj kanały w telewizji, uruchamiaj samochody bez kluczyków i szalej na dziesiątki różnych sposobów! Z Flipper Zero każdy jego posiadacz może poczuć się jak prawdziwy haker. Niewielkie urządzenie o szerokiej funkcjonalności pozwala na kontrolę niemalże każdego systemu. Pilotowanie samolotu wydaje się ciekawym, wręcz pasjonującym zajęciem. Marzą o nim zarówno dzieci, jak i dorośli, którzy poprowadzili swoją karierę zawodową w innym kierunku. Jakie są wymagania na pilota samolotu? Czy każdy może nim zostać? Przeciętny, zdrowy i dbający o siebie człowiek spełnia wymagania medyczne, by zostać pilotem turystycznym. Posiadając taką licencję można wykonywać loty w roli dowódcy statku powietrznego w celach niezarobkowych. Pozwala na to zaświadczenie medyczne klasy 2. Jego posiadacz może zatem po uzyskaniu turystycznej licencji lotniczej (PPL – Private Pilot License) zabierać przyjaciół na loty widokowe czy samemu korzystać z uroków wzbijania się w powietrze. Żeby jednak móc pracować na stanowisku pilota i zamiast płacić za każdorazowe wypożyczenie samolotu – czerpać z tego korzyści, należy uzyskać zaświadczenie klasy 1. Jeszcze dwie dekady temu do otrzymania tego dokumentu było niezbędne idealne zdrowie. Jednak wraz ze wzrostem popularności lotów, a co za tym idzie zapotrzebowania na pilotów wymagania zostały obniżone. Dlatego też dziś każdy, kto nie leczy się na przewlekłe choroby, ma niezły wzrok (ale niekoniecznie idealny) i słuch oraz dobry ogólny stan zdrowia ma szansę na zdobycie zaświadczenia, które pozwoli na pracę zarobkową na stanowisku pilota. Jednak należy pamiętać, że wraz z wiekiem częstotliwość badań lekarskich wzrasta i o ile osoba przed 40 rokiem życia wykonuje wybrane badania co dwa lata, o tyle ktoś po przekroczeniu tego progu będzie musiał wykonywać badania już co rok, a nawet częściej. Warto więc zastanawiając się nad tym jakie są wymagania na pilota dbać regularnie o zdrowie, aktywność fizyczną i zbilansowaną dietę. Licenje i uprawnienia potrzebne Pilotowi Samolotu Wielu pilotów zaczyna od szybowców – uzyskanie świadectwa kwalifikacji do prowadzenia tych bezsilnikowych statków powietrznych może być doskonałym wprowadzeniem dla przyszłego adepta lotnictwa w tajniki zawodu, jednocześnie jest najtańszym rozwiązaniem dla początkujących. Jednak pamiętając jakie są wymagania na pilota samolotu należy wiedzieć, że to dopiero pierwszy krok. Czeka nas uzyskanie licencji turystycznej oraz dodatkowych uprawnień (min. do wykonywania lotów w nocy). Następnie dość żmudny proces budowania nalotu – czyli około 100 godzin za sterami samolotu w roli dowódcy statku powietrznego. Możemy wtedy zaprosić swoich bliskich, by razem z nami na pokładzie samolotu cieszyli się nowym spojrzeniem na świat. Po uzyskaniu niezbędnej liczby godzin czeka nas kurs zawodowy, po pomyślnym jego ukończeniu i zdaniu egzaminów – licencja CPL, czyli Commercial Pilot License. Większość zawodów lotniczych będzie wymagała od nas zdobycia kolejnych uprawnień, między innymi IR (Instrument Rating), czyli uprawnienia do lotów za pomocą przyrządów pokładowych, co jest niezbędne przy słabszej widzialności, ME (Multi Engine), czyli uprawnienie do lotów samolotami wielosilnikowymi czy MCC (Multi Crew Coordinadion), czyli uprawnienie niezbędne do pracy w załodze wieloosobowej. Wiedza teoretyczna dla Pilota Samolotu Myśląc o tym jakie są wymagania na pilota samolotu nie możemy zapominać, że potrzebne jest też przyswojenie sporej dawki wiedzy teoretycznej, która w dużej części będzie potem wykorzystywana w praktyce. Zarówno dla licencji PPL, jak I CPL wraz z pozostałymi uprawnieniami niezbędne będzie zdanie egzaminów w formie testów w Urzędzie Lotnictwa Cywilnego. Za każdym razem proces zdawania poszczególnych przedmiotów będzie trwał od kilu miesięcy do nawet ponad roku. Angielski jako podstawowy język w zawodzie Pilota Pilot zawodowy musi sprawnie posługiwać się językiem angielskim, który w tej części lotnictwa jest niezbędny. Dlatego zadając sobie pytanie jakie są wymagania na pilota samolotu musimy też zadbać o swoją znajomość tego języka obcego. Zostanie to sprawdzone na interaktywnym, złożonym egzaminie w ULC. Kształcenie i koszty w przygotowaniu do zawodu Wielu pilotów słysząc pytanie jakie są wymagania na pilota samolotu odpowiada – pieniądze. I jest w tym bardzo dużo racji. Jeśli przyszły pilot zawodowy korzysta z kształcenia prywatnego, tzn. nie jest słuchaczem uczelni o profilu lotniczym, a finansuje swoje szkolenie we własnym zakresie, musi liczyć się z kosztami około 150 tys. PLN. Należy pamiętać, że koszty te mogą się zmieniać min. z powodu zmian cen paliw. Większość szkolenia wykonuje się na samolotach jednosilnikowych, które są najtańsze – jedna godzina lotu z instruktorem kosztuje około 500 – 700 PLN. Zdobycie uprawnień do lotów na przyrządy w samolotach wielosilnikowych będzie droższe, ponieważ to koszt już około 2-2,5 tys. PLN za godzinę lotu. Ile czasu zajmie szkolenie Pilota Samolotu By zostać pilotem należy pamiętać, że może to być zadanie czasochłonne. Można je oczywiście pogodzić z innymi zajęciami, takimi jak niezależna od szkolenia nauka czy praca zawodowa, jednak mniejsza elastyczność czasowa przełoży się na długotrwałość szkolenia. Dlatego rozważając jakie są wymagania na pilota samolotu odpowiedzieć należy także: czas. W zależności od dostępności ucznia i wyboru szkoły całe szkolenie może trwać nawet tylko około 1,5 roku (ważnym czynnikiem jest także pogoda). Są jednak osoby, które proces ten rozłożyły na wiele lat, w końcu jednak uzyskując wymarzone uprawnienia. I70X9ui.